NAJNOWSZE

Czytelnik skarży się na sprzedawczynie ze śremskiej „Mrówki”…

List przyszedł godzinę temu:

„Już było o śremskich pss-ach a ja napiszę o troszkę innej sprawie. Niedawno byłem z córką w sklepie Mrówka w Śremie i wchodząc zauważyłem że między regałami stoją i opierają się o te regały trzy pracownice i głośno o czymś rozmawiają chichocząc co chwilę, nie zwróciłbym aż takiej uwagi gdyby nie to że gdy wracaliśmy z działu ogrodniczego po ok 20 minutach to te panie nadal stały w tym miejscu i niczym na targu sobie słodko rozmawiały, powiem szczerze że już wcześniej zauważyłem że w tym sklepie pracownicy mają luzy i relaksują się np pogaduszkami z klientami-niekoniecznie zachęcając do zakupu czegoś lub udzielając informacji o jakimś towarze klientowi. Proszę panie Piotrze o zamieszczenie mojej uwagi i może ktoś z czytelników zauważył podobne zjawisko, pozdrawiam”!

Przypomniał mi się w tym momencie fragment piosenki Rosiewicza pt.: „Zycie to interes”:

(…) „Handlować trzeba, uczyć się, Niech będzie pokój w gminie, Handlować trzeba, uczyć się, 
Uczyć się i jeszcze raz uczyć się, Jak uczył jeden Rabin…w Konstancinie”. 

Zapraszam do dyskusji – może o śremskim handlu w ogólności?!

Foto: PSB „Mrówka” Śrem

Udostępnij artykuł:

Polub profil na Facebooku

10 Komentarzy

  1. Alicja

    Bywam dość często w Mrówce i nie mogę powiedzieć złego słowa. Zawsze obsługa bardzo miło traktuje klienta, wykazując się cierpliwością. Uważam, że miła atmosfera między pracownikami jest rzadkością, a to,że ze sobą rozmawiają to nic złego jeśli klient nie jest zaniedbywany.
    Radzę uśmiechnąć się następnym razem i skorzystać z uśmiechu, który odwzajemniają pracownicy. Od razu dzień będzie piękniejszy!

  2. Anonim

    Bardzo miła i sympatyczna obsługa Mrówki, zawsze chętna do pomocy. A uważam że jestem dość trudnym klientem. Nigdy nikt nie potraktował mnie lekceważąco, nawet dziewczyny z obsługi zakupy pomogą do samochodu zanieść jak nie mogę się zabrać. Popieram wcześniejsze komentarze i proponuję czujnemu Panu zajęcie się swoją osobą. Pozdrawiam

  3. Magda

    Rzadko bywam w tym właśnie markecie ale jestem miłe zaskoczona obsługą. Panie bardzo miłe, pożartują. Osobiście lubię w spokoju robić zakupy bez obsługi sklepu.Mam problem to wtedy pytam.Nie stwarzajmy sobie problemów. Jak obsługa zła to źle, jak miła uśmiechnięta też źle. Bądźmy dla siebie nawzajem mili

  4. Anonim

    „Mrówka” nie jest targiem jak wspomniał owy niezadowolony klient, żeby chodzić za każdym interesantem i polecać wszystko co wokół się znajduje … Raczej do takiego sklepu udajemy się celowo aby zakupić dany asortyment 🥱🫣😁

  5. Monika

    Porażka niektórzy ludzie na prawdę nie maja czego się doczepić to w pracy nie można mieć sympatycznej atmosfery tylko musi być wieczna musztra? Współczuje osobom, które pracują z owa osoba od komentarza. Często bywam w mrówce i bardzo przyjemnie robi się tam zakupy widząc tak sympatyczną i zawsze uśmiechnięta obsługę. Zawsze służą pomocą nigdy nie ma z tym problemu. A ludziom z takim snobistycznym podejściem do życia tylko współczuć.

  6. Róbmy swoje

    Masakra,jestem ciekawy gdzie ów czujny klient pracuje,czy jest to może jakaś instytucja państwowa? A może tylko a może aż jest funkcjonariuszem straży miejskiej.Człowieku czy masz świadomość że takim biadoleniem uprzykrzasz życie nie tylko tym paniom??Zastanawiam się co ten wzorowy obywatel miał na celu? Może chcesz wyłudzić rabat w Mrówce??? Nie tędy droga szeryfie.Nie pozdrawiam pana.

  7. Swój wuj

    Każdy niech patrzy na siebie. Wystarczy zadać sobie pytanie, czy ja zawsze wykorzystuje do maksimum swój czas pracy ?

    Pani robiąca zakupy w Mrówce nie chciała, nie miała potrzeby skorzystać z porad obsługi. Raził ją fakt, iż te panie po 20 minutach jeszcze stały. Bez przesady.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *